Witaj Miły Gościu na pokładzie Linii Lotniczych "Smurffair". Rozgość się tutaj - mój wirtualny barek jest zawsze obficie zaopatrzony ;) Życzę wyłącznie miłych lotów i wielu przyjemnych wrażeń!

wtorek, 24 stycznia 2017

Pogłoski o mojej blogowej śmierci są odrobinę przesadzone :)

Dla tych, którzy zacierają ręce, że wreszcie szlag trafił tego cholernego Smurffa mam przykrą wiadomość - jeszcze nie :)
Po prostu w ramach terapii antyinternetowej postanowiłem zrobić sobie dłuższe wolne od bloga, od poczty mailowej i w ogóle od tego wszystkiego, co się z tym wiąże.

I co?
I nic - jakoś to przeżyłem i właściwie nic ważnego w tym czasie się nie zadziało, tyle że dopiero dziś odpowiedziałem na życzenia świąteczne i noworoczne, na komentarze zostawione na blogu, itp.
I to chyba tyle.

Jak widać - da się żyć bez Internetu :)


19 komentarzy:

  1. Smurfie w każdej plotce jest odrobina prawdy.
    Dobrze że jesteś !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasssne...
      https://youtu.be/dJbaMhTQx9k
      :)

      Usuń
    2. Lubię tę piosenkę i lubię poplotkować hahaha

      Usuń
    3. No fakt, plotkara z ciebie, że hej :))

      Usuń
    4. Odezwał się ten który tego nie robi:))

      Usuń
    5. No wiesz, kto z kim przestaje... :)))

      Usuń
  2. My, społeczność blogowa, poczekamy na Twój powrót choćby 100 lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko 100 lat?
      Myślałem, że do końca świata i jeden dzień dłużej ;)

      Usuń
  3. Oczywiście,że się da. Kiedyś nie było i żyliśmy. Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda to prawda.
      Żyliśmy też kiedyś w jaskiniach i też jakoś dawaliśmy radę :)
      Odwzajemniam :)

      Usuń
  4. luz... nieźle jest sobie czasem przypomnieć, jak to jest bez neta, przy okazji też potrenować na przyszłość...
    ups!... wypsło mi się /bo miało nie być o polityce/...
    pozdrawiać jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tak poważniej, to jak się Pan zapatrujesz na takie cóś?:
      http://tiny.pl/gdsnc

      Usuń
    2. Od pewnego czasu oglądam koncerty wyłącznie w necie. Nie ma tłoku i nie trzeba płacić za bilety ;)

      Usuń
    3. nie chodziło mi o to, by Cię namawiać na sam koncert... sam nie wiem, czy nań dotrę, mimo, że się w zamyśle wybieram...
      niemniej jednak może być to godne wydarzenie, bo choć Evanescence nie jest jeszcze taką klasyką, jak Sisters of Mercy, to jednak do grona tuzów ekstraklasy tego gatunku można ich zaliczyć...

      Usuń
    4. Nie wątpię, że to będzie godne wydarzenie. Cenię sobie tę kapelę, ale chyba już jestem za stary na takie imprezy, trochę głupio bym się czuł w otoczeniu ludzi dwa razy młodszych ode mnie. Już to kiedyś przeżywałem i wtedy postanowiłem, że dam już sobie spokój z koncertami, widać na wszystko jest odpowiedni czas.

      Usuń
  5. Jak miło Cię znowu czytać Smurffiku ;-)
    krysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło znowu czytać Twoje komentarze Krysiu :)

      Usuń

Jeśli nie wiesz jak to skomentować, ale koniecznie chcesz zaznaczyć swoją obecność, lepiej wstaw trzy kropki, zamiast goopio gadać :P