No cóż, muszę przyznać, że ostatnimi czasy marny ze mnie internauta, jeszcze gorszy bloger i równie zły użytkownik poczty mailowej.
Po prostu życie w realu zajęło mnie całkowicie i oderwało od Sieci na kilka ładnych tygodni.
Cóż, bywa i tak, pewnie sami dobrze to znacie.
Zapewne podczas tej dłuższej przerwy co niektórym przyszło już do głowy , że skoro tak, to pewnie Smurffa szlag trafił, ale jeszcze nie teraz kochani, jeszcze nie teraz - musicie na to jeszcze trochę poczekać ;)
Swoją drogą taka dłuższa przerwa to niezłe lekarstwo na uzależnienie od Internetu, dlatego od czasu do czasu polecam takie lekarstwo wszystkim, którzy boją się, że już są uzależnieni :)
No dobra, to teraz już do rzeczy.
Jakoś na początku stycznia było kilka dni ostrych mrozów. Podczas jednego z takich dni patrzę ci ja, a tu po wewnętrznej stronie szyby spaceruje sobie... pszczoła!
- Ki czort? Pszczoła w styczniu? - pomyślałem.
Ale własnie tak było, pszczoła w styczniu.
Jak jej podetknąłem żółte etui na mój śrubokręt, to zaraz tam wlazła i przysnęła - kto wie, może żółty kolor jej się z domem kojarzył? Ale zanim przysnęła, zrobiłem jej tę pamiątkową fotkę.
- Co jest do cholery? - pomyślałem - czyżby pszczoły chciały u mnie w domu nowy ul w styczniu założyć?
Nie miałem sumienia, aby wyrzucać te pszczoły na taki tęgi mróz, ani też nie chciałem im robić jakiejś krzywdy. No bo skoro znalazły się właśnie u mnie to chyba musiały mi wcześniej zaufać, prawda?
Poza tym - powiedzenie "gość w dom, Bóg w dom" do czegoś zobowiązuje.
Co prawda zastanawiałem się przez chwilę, czy nie dać jakiegoś ogłoszenia "Oddam pszczoły w dobre ręce", ale musicie przyznać, że takie postępowanie nie byłoby zbyt gościnne z mojej strony :)
Co prawda zastanawiałem się przez chwilę, czy nie dać jakiegoś ogłoszenia "Oddam pszczoły w dobre ręce", ale musicie przyznać, że takie postępowanie nie byłoby zbyt gościnne z mojej strony :)
Toteż niewiele myśląc przeniosłem obie pszczoły do słoika, po czym dałem im tam trochę miodu. Pszczoły polizały miód, połaziły trochę i przysnęły.
Śpijcie pszczoły.
Mam nadzieję, że obudzicie się na wiosnę i wtedy wypuszczę Was ze słoika,a Wy polecicie ku słońcu.
Mam również nadzieję, że taka niespodziewana wizyta pszczół zaraz na początku roku to dobra wróżba na cały nadchodzący rok - czego i Wam życzę Moi Drodzy :)






/, aż szkoda że istniała tylko wirtualnie...
/ w wyniku czego Madonna przemieniła się w absolutnie odjazdowego osobnika o nicku
, koryguję, zamkłem oczy, sięgłem ręką i wyciągłem na chybił-trafił jakąś książkę. Cóż to było?

, owszem potrafię zrobić niezłą herbatę, a nawet całkiem dobrą jajecznicę, czy nawet placki, ale przecież chodzi o jakąś wykwintną potrawę, prawda?
. Taż blogi, to nie książki kucharskie, no nie?
, jak wina musujące, drinki, etc.
.
/. Precyzyjna i zdecydowana. Lubi bić się o swoje i utrzymywać porządek wokół siebie. Odniesienie do postaci filmowej - Sigourney Weaver z "Obcego".
/. Odniesienie do postaci filmowej - Gary Cooper z "W samo południe".